Gdzie ta sprawiedliwość?

Kończą się wakacje. Stać Nas czy też nie stać, musimy swoje własne dziecko wyprawić do szkoły. Jedni rodzice kupują swoim pociechom wszystko to co modne, nowe i ładne, inni odejmując sobie z ostatnich pieniędzy zakupują tylko to co jest najpotrzebniejsze.

Jak każdy normalny człowiek wybierają się w tym celu do księgarni. Zabierają ze sobą dziecko, aby zdecydowało o wzorze na zeszytach czy rodzaju piórnika. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Każdy z rodziców, który ma dziecko w wieku szkolnym, chociaż raz do roku musi wstąpić do księgarni.I nagle jakiś mężczyzna z siekierą w ręku, podbiega do Twojego dziecka i odbiera mu życie. Na Twoich oczach w środku dnia. Nic nie możesz zrobić, patrzysz tylko jak Twoje najukochańsze dziecko umiera, a razem z nim umiera też cząstka rodziców. Nic już nie będzie takie jak było przed tym feralnym dniem. 

A zabójca Twojego dziecka poudaje psychopatę, lub biegły stwierdzi, że był pod wpływem środków i dostanie dwadzieścia pięć lat. Będzie mógł po piętnastu latach starać się o przedterminowe zwolnienie z więzienia. Sąd pewnie przychyli się do Jego wniosku, bo wychowawca i inni pracownicy zakładu karnego potwierdzą, że Jego zachowanie było wzorowe. Ponadto przez te wszystkie lata nie zazna głodu, będzie narzekał na jedzenie i miał co rusz zmienianą dietę w zależności od tego czy zechcę się zdrowo odżywiać czy też nie. Będzie miał do dyspozycji różne kanały telewizyjne, z których większość rodzin rezygnuję tylko po to, aby obniżyć sobie koszty za telewizję. Kolejki w szpitalach również nie będą go obowiązywać, bo jak wiadomo kryminalista ma pierwszeństwo. Ponadto darmowy dentysta, dostęp do siłowni i spacer na świeżym powietrzu. A wszystko w ramach kary, za to, że zabił niewinnego człowieka.

A każdy z nas musiałby z tym dalej żyć. Z ogromnym bólem, którego nawet czas nie załagodzi. Ze świadomością, że ktoś zabił Twoje dziecko bez powodu, tylko dlatego, że miał takie widzi mi się. Z wiedzą, że morderca Twojego ukochanego dziecka, siedzi teraz w komfortowych warunkach i wyjdzie po kilku latach i dalej będzie funkcjonował w tym świecie. Nic nie możesz zrobić, bo i tak masz świadomość, że cokolwiek by się nie zrobiło, nic zabranego życia nie wróci.

I tylko w głowie krążyć będzie myśl : ,, GDZIE TA SPRAWIEDLIWOŚĆ? ”.

4 komentarze do “Gdzie ta sprawiedliwość?

  1. Tak mówią, że sprawiedliwości się szuka, ale na pewno nie znajdzie się jej w sądzie. Coś w tym jest.

    Na to co się stało, nie ma słów. to jest po prostu coś niewyobrażalnego.

  2. Jestem za karą śmierci na zasadzie zabiłeś to sam też musisz umrzeć. Moja łaska wobec takiej osoby polega na tym, że nie chce się nad nią znęcać za to co zrobił i ile bólu tym zadał . Chcę go po prostu uśpić lub otruć nie wiem, który sposób jest leprzy. Niech będzie po prostu jak najbardziej bezbolesny dla tej osoby ale niech jej zada śmierć. Psycholog tłumaczy z czego wynika zachowanie tego młodego człowieka, którego notabene też mi szkoda ( szkoda mi że człowiek stał się mordercą ) ale tak naprawdę większość zbrodni da się wyjaśnić psychologicznie. Przyjęłam wyjaśnienia ale teraz czas na karę śmierci. Gdyby to moje dziecko było mordercą, to proszę mi wierzyć, że chciałabym ocalić jego życie, bo taka jest miłość matki ale rozumiałabym też, że skazano je na śmierć bo zabiło drugiego człowieka. Gdyby to moje dziecko zostało zabite w ten sposób zrobiłabym wszystko , sprzedałabym duszę diabłu lub ruskim w zamian za pomoc w zabiciu tego człowieka.

Odpowiedz na „~EselkaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>