Mamo, Tato ! Kiedy znajdziecie na mnie czas ?

Planowane czy nie, przeważnie zawsze w rodzinie jest wielkim szczęściem. Istota, która kocha bezwarunkowo i jest tak samo kochana . Dziecko to mały człowiek, który sprawia, że mamy dla kogo wstać z samego rana, a wieczorem mimo ogromnego zmęczenia kładziemy się z uśmiechem na twarzy.

Nigdy nie ma dobrego czasu na dzieci. Albo się uczymy, albo pracujemy, albo nie mamy warunków, problemy rodzinne i tak dalej. I jest zawsze coś. Te coś wielokrotnie w rozmowach z moimi znajomymi, których staż związku jest spory i jeszcze nie mają dzieci , przewija się cały czas. Prawdą jest to, że młodym rodzicom nie oferuje się pomocy. A dziecko nie kosztuje złotówkę.

Dzisiaj rodzimy, albo zbyt szybko, albo zbyt późno. Idąc przez park nie raz zastanawiam się czy kobieta stojąca obok bawiącego się dziecka to jego mama czy może siostra lub babcia. Znam mnóstwo dziewczyn, które urodziły będąc nastolatkami. Możemy obwiniać rodziców, dziadków, szkołę, państwo o brak edukacji, tylko czy to rodzice lub nauczyciele robili za materac? Zawsze wychodzę z założenia, że osoba, która decyduje się na współżycie seksualne, ponieważ myśli, że jest na tyle dorosła, musi mieć świadomość tego, że to nie bocian przynosi dzieci. I brać odpowiedzialność za swoje czyny. I niestety teraz większość z tych dziewczyn, wychowuje dzieci sama, ponieważ ojciec dziecka nie dorósł do bycia rodzicem. A one niejednokrotnie bez szkoły i braku perspektyw nie okazują się dobrymi matkami i gdyby nie pomoc ze strony własnych rodziców, nie dałyby sobie rady z wychowaniem.

Późne macierzyństwo też nie jest dobre. Ostatnio bardzo głośno jest o 60 latce, która urodziła, a teraz nie ma pomocy finansowej. Chcę zauważyć, że jest w tej samej sytuacji co większość młodych rodziców, tylko ich historii nie chcę opisać fakt, ani nie zapraszają ich do telewizjii śniadaniowej. Nie wiem z jakiego powodu, kobiety decydują się na tak późne zostanie rodzicem, ale jest to po prostu czysty egoizm. Kryzys wieku, nie upoważnia nas do tego, żeby sobie go rekompensować dzieckiem i skazywać je na zostanie sierotą w bardzo młodym wieku.

Dziecko to nie zabawka, którą nakarmimy, przewiniemy i wyjdziemy z nią na spacer. Oprócz zapewnienia podstawowych funkcji życiowych, mamy obowiązek jako rodzic zapewnić też te potrzeby wyższego rzędu. I nie tylko do 18 czy 25 roku życia, ale również później, gdy przyjdzie do nas po wsparcie, poradę czy dobre słowo.

Nie możemy dla swojego dziecka być jak siostra, koleżanka czy babcia. Bo od tego są inni. My zachodząc w ciąże już od tego momentu, musimy mieć świadomość, że jesteśmy rodzicami i będziemy nimi do końca życia.

I ta świadomość sprawia, że nigdy nie będziemy do końca gotowi na dziecko, dopóki go z nami nie będzie.

 

 

* Obrazek pochodzi z : wegamaluch.pl 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>